Potrzeba dwojga, by poznać jednego
- Monika Jędras
- 29 lis 2025
- 8 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 3 dni temu

Zdjęcie wykonane przeze mnie w Walencji podczas obchodów święta Fallas (Święto Ognia). Głównym elementem święta są rzeźby tworzone z kartonu, plastrów, wosku i drewna, które płoną na ulicach miasta w ostatnim dniu świąt – 19 marca.
Kim jestem? Skąd jestem? Jakie są moje korzenie?
Praca gabinetowa skłania, a czasem i życie mnie do podjęcia próby zdefiniowania dla siebie pojęcia kultury, wrażliwości kulturowej oraz zadania pytań o własną przynależność i tożsamość kulturową czy etniczną (Kim jestem? Skąd jestem? Jakie są moje korzenie?), która w sposób szczególny wyłania się na granicy kontaktu międzykulturowego. Zapraszają też do uczciwego obejrzenia własnych uprzedzeń i strachu przed innością oraz jego źródeł. Zakopałam się trochę w literaturze, żeby popatrzeć, co mądrzy ludzie na ten temat już napisali.
Co to ta kultura
Dotykając się do kultury warto pamiętać, że zarówno badanie kultury, jak i sam jej koncept, ukształtowały się pod silnym wpływem zachodniej perspektywy, często naznaczonej dynamiką władzy i ukrytymi założeniami.
Pierwszą szeroko znaną antropologiczną definicję kultury zaproponował Edward Tylor (1997), ujmując ją jako „złożoną całość, która obejmuje wiedzę, wierzenia, sztukę, moralność, prawa, obyczaje oraz inne zdolności i nawyki nabyte przez ludzi jako członków społeczeństwa”. Z kolei Edgar H. Schein (1985) sugeruje, aby pojęcie kultury rezerwować dla głębszego poziomu nieuświadomionych założeń i przekonań, które są traktowane jako oczywiste i naturalne. Te wierzenia i założenia kształtują się w grupie jako wyuczone reakcje na wyzwania środowiska zewnętrznego oraz na problemy związane z wewnętrzną integracją. Innymi słowy, kultura stanowi zbiór wewnętrznych i zewnętrznych zasad, które umożliwiają grupie przetrwanie i zachowanie spójności (Schein, 1985: 6-7).
W oparciu o te perspektywy, możemy przejść do analizy interakcji między różnymi systemami kulturowymi, co prowadzi nas do pojęcia międzykulturowości. Pojęcie międzykulturowości samo w sobie odnosi się do współistnienia różnorodnych przekonań, wartości, systemów znaczeń i poczucia przynależności. Niedocenianie fundamentalnej ludzkiej potrzeby przynależności stanowi istotne źródło wielu trudności w zachodniej komunikacji międzykulturowej (choć inne kultury mogą napotykać odmienne wyzwania). Zachodnia, indywidualistyczna i liberalna ideologia często opiera się na abstrakcyjnym założeniu homo economicus, rzekomo wolnej jednostki kierującej się własnym „racjonalnym interesem” (Wheeler, 2000). Należy jednak pamiętać, że już sama „racjonalność” jest pojęciem relatywnym kulturowo.
Zachowania wynikające z nieuświadomionych założeń kulturowych mogą wydawać się nielogiczne lub pozbawione sensu dla obserwatorów z zewnątrz, podczas gdy dla członków danej kultury są one całkowicie racjonalne i łatwo wytłumaczalne. Jeśli mamy do czynienia z interakcją więcej niż jednej kultury, staje się oczywiste, że analiza poszczególnych kultur wymaga spotkań i dialogu w celu zrozumienia i omówienia potencjalnych obszarów konfliktu. Przykładowo, zetknięcie się kultury, która przywiązuje fundamentalną wartość do obchodzenia świąt religijnych, z kulturą, która traktuje te obchody jedynie jako tradycję lub wcale ich nie praktykuje, może generować trudności. Innym przykładem jest kolizja wartości związanych z etnicznymi korzeniami i wartości przynależności do nowego kraju i nowej kultury. Te potencjalne obszary konfliktu uwidaczniają się w konkretnych wzorcach zachowań i nawykowych strukturach kontaktowania się, które są charakterystyczne dla każdej kultury. W strukturach kontaktowania się można zaobserwować charakterystyczne dla każdej kultury adaptacje funkcji kontaktu.
Badając takie aspekty jak dotyk, wzrok, słuch, ruch i smak, rozwijamy wczesne zrozumienie specyfiki danej kultury. Sposób, w jaki ludzie patrzą na siebie lub unikają bycia widzianym, dystans fizyczny utrzymywany podczas rozmowy, kto może na kogo patrzeć i kto może być obserwowany, a także zasady dotyczące tego, kto może mówić, a kto powinien słuchać, stanowią tylko niektóre z podstawowych fundamentów funkcji kontaktu w danej kulturze. Również sam sposób wyrażania emocji, tendencja do retrofleksji, również może być silnie uwarunkowana kulturowo.
Ja/nie-ja
Mimo że, jako istoty ludzkie, posiadamy wrodzoną zdolność do odróżniania siebie od otoczenia na poziomie cielesnym, to konkretne znaczenie, jakie nadajemy temu rozróżnieniu – proces kategoryzacji na „ja” i „nie-ja” – jest w znacznym stopniu konstruowane kulturowo i przybiera różnorodne formy w zależności od kontekstu społecznego oraz doświadczeń. Sposób interpretacji dychotomii „ja/nie-ja” jako fundamentalnej separacji jest charakterystyczny dla indywidualistycznych społeczeństw Zachodu. W wielu innych kulturach i doświadczeniach granica między „ja” a „nie-ja”, a nawet „ja” a „my”, może być bardziej płynna i inaczej definiowana (Wheeler 2003). Sam zakres „ja” również jest kulturowo zmienny: czy honor przodków jest integralną częścią mojego „ja”? A osiągnięcia ekonomiczne moich dzieci?
Drzewo
Czasem mi się wydaje, że drzewo może być metaforą wszystkiego. Możliwe, że Benjamin Bar-Yoseph uważał podobnie. A na pewno uważał, że drzewo może być fajną metaforą kultury, bo zaproponował takową, aby lepiej zilustrować, jak głęboko zakorzenione wartości i normy kulturowe wpływają na sposoby kontaktowania (Benjamin Bar-Yosepha (1996). Fundamentalne wartości danej kultury ("korzenie") kształtują normy ("pień"), które z kolei manifestują się w specyficznych wzorcach zachowań 6 związanych z kontaktowaniem się ("korona" i jej "gałęzie"). Na przykład, preferencje dotyczące dystansu fizycznego ("odległość między gałęziami"), sposób patrzenia ("kierunek wzrostu gałęzi") czy rytuały kontaktowania się i wycofywania ("kształt i gęstość liści") są zakorzenione w głębszych wartościach i normach kulturowych. Rytuały charakterystyczne dla danej kultury ilustrują różne formy kontaktowania się i wycofywania, i mogą być analizowane pod kątem ich „mocnych” i „słabych” stron. Na przykład, wspólne modlitwy praktykowane kilka razy dziennie w niektórych kulturach zapewniają członkom tej kultury fundamentalne poczucie konfluencji, czyli wspólnoty. Mocną stroną tego rytuału jest budowanie poczucia wsparcia społecznego – jednostka czuje się częścią czegoś większego. Pokora wyrażana w modlitwie może pomagać w radzeniu sobie z głębokimi uczuciami uniesienia, wrażliwości lub bezradności, które są naturalnymi ludzkimi reakcjami na nieuchronność śmierci, dotykającą każdego z nas, niezależnie od jego pochodzenia.
Każda kultura jest wielokulturowa
Jak twierdzi Wheeler, każda kultura jest wielokulturowa (G. Wheeler 2001). To zdanie można rozumieć dwojako. Po pierwsze, jak proponował pionierski afroamerykański autor W. E. B. DuBois (1986) w odniesieniu do „rasy”, kultura staje się świadomością lub problemem dopiero w obecności aktywowanej granicy kulturowej. Inaczej mówiąc, kultura jest ideą, która powstaje w spotkaniu z inną kulturą. Po drugie, każda osoba należy do wielu grup kulturowych. Każda z nich ma własne granice, interesy, kryteria i znaczenia. Kultury, zwłaszcza duże kultury narodowe, nigdy nie są tak monolityczne, jak wyobrażają je sobie osoby z zewnątrz, zwłaszcza w czasach napięć lub konfliktów międzykulturowych (Bentley, 1908).
Kultura składa się raczej z wielu odrębnych grup, takich jak grupa klasowa religijna czy etniczna, które mogą w różny sposób ze sobą konkurować. Grupy te mogą spełniać wszystkie kryteria „kultur”, posiadają zidentyfikowaną przynależność i granice, własne tradycje i rytuały oraz specyficzne znaczenia terminów i pojęć, które różnią się od tych, które posiadają inne grupy w obrębie „tej samej” narodowej kultury. W filmach Jeana Renoira członkowie klasy robotniczej różnych narodów, którzy nawet nie mówią tym samym językiem, instynktownie rozpoznają się i łatwo komunikują. Podobnie arystokraci narodów Europy mają instynktowne powinowactwo i „mówią tym samym językiem” (czasem dosłownie, na przykład u Tołstoja, to francuski był faktycznie pierwszym, a czasem jedynym językiem rosyjskich arystokratów).
W rzeczywistości każdy z nas, zależnie od okoliczności, należy nie tylko do grup klasowych, religijnych czy etnicznych, ale także do wielu innych grup, o różnym stopniu głębokości wpływu na nasze postrzeganie świata, zarówno świadome, jak i nieświadome. Niektóre z nich, jak grupa wiekowa i zawód, mogą zmieniać się z czasem; inne, takie jak pochodzenie etniczne czy płeć, są (najczęściej) stabilne. Jeszcze inne, jak orientacja, tożsamość seksualna, są stosunkowo stabilne i silnie organizujące, ale czasami mogą zmieniać się w ciągu życia. Wszystko to jest częścią naszego „naturalnego wyposażenia”, rozwiniętego w procesie wychowania (które zawsze jest akulturowane). Nasze istnienie jest zatem byciem w kulturze, a natura i wychowanie - jednością. Warto przyjrzeć się kwestiom własnej przynależności i identyfikacji, które mogą współtworzyć dynamiki organizujące pole doświadczenia.
Granica
Granica zależy od kontekstu, czyli zmieniającej się organizacji pola w danym momencie. Ta organizacja, nasze poczucie rzeczywistości, to, jak świat „wygląda” w danym momencie, zależy od tego, które członkostwo lub identyfikacja (które kulturowe tło) jest dla nas w danym momencie istotne: to znaczy, które jest najbardziej relewantne jako dynamiczny kontekst dla naszych trosk, potrzeb i intencji w danym momencie (w tym naszej potrzeby przynależności). Te identyfikacje nie muszą być uświadomione, aby mieć moc organizującą — chociaż będą miały tendencję do uświadamiania się w czasach konfliktu, szczególnie konfliktu wewnętrznego (jak wtedy, gdy jestem rozdarty między lojalnościami lub skonfliktowany, co do mojej tożsamości). Te konflikty mogą być bolesne na poziomie świadomym — i szczególnie dezorientujące na poziomie nieświadomym.
Spotkanie międzykulturowe
Spotkanie to miejsce, gdzie wydarza się zmiana. Potrzeba dwojga, by poznać jednego (Gregory Bateson, 1972). Innymi słowy, kultura powstaje dopiero w kontakcie międzykulturowym. Wtedy ucieleśniamy naszą kulturę i w pewnym sensie ją poznajemy, wiedząc, jak ją realizować. Jednak dużo z tej „wiedzy” jest ukryte, performatywne lub automatyczne, i w dużej mierze nieuświadomione. To również wynika z perspektywy Gestalt: kultura to ostatecznie to, co przyjmujemy za pewnik i uważamy za stabilne, aby nasza uwaga mogła być wolna dla zmiennych spraw i pilnych potrzeb życia. Przyjęcie czegoś za pewnik oznacza, że sami nie znamy tego zbyt dobrze, a przynajmniej nie w sposób wyartykułowany.
Podobnie jak wewnętrzny świat jednostki ujawnia się w bliskim spotkaniu z inną osobą (Wheeler, 1994), tak i nasze światy kulturowe: poznajemy własną kulturę w zetknięciu z inną. Ponieważ kultura kształtuje nasze postrzeganie świata na każdym poziomie (w tym to, co uważamy za „obiektywną rzeczywistość” lub wolne od kultury), nie możemy w pełni poznać siebie, dopóki nie weźmiemy udziału w międzykulturowym dialogicznym dociekaniu, które ujawnia nas i naszą kulturę nam samym, tak jak ujawnia drugiego jemu samemu i nam. Perspektywa Gestalt oraz powiązane fenomenologiczne i dialogiczne metody szczególnie doceniają wartość międzykulturowego spotkania i multikulturową naturę naszego świata.
Nigdy dwie osoby nie mają identycznych założeń, ze względu na różnice subkulturowe, etniczne, regionalne, płciowe, religijne, klasowe czy rodzinne, które kształtują odmienne schematy postrzegania świata. Nawet przy pozornym podobieństwie kulturowym, nasze interakcje są filtrowane przez specyficzne "soczewki" kulturowe. Paradoksalnie, "ślepe plamki" mogą być największe w kontaktach z "tą samą" kulturą, gdy rzadziej kwestionujemy własne przekonania. W napięciach międzykulturowych instynktowne poszukiwanie podobieństw może prowadzić do błędnych założeń o wspólnym światopoglądzie.
Praca z klientami różnorodnymi kulturowo, w sposób wyjątkowy uwidacznia, jak bardzo nasze indywidualne światy są kształtowane przez tło kulturowe. Każdy klient, przekraczając granice geograficzne i kulturowe, wnosi do gabinetu unikalną narrację, naznaczoną doświadczeniem zmiany, straty i nieustannej adaptacji do nowego środowiska. Jako terapeutka, zdaję sobie sprawę, że również ja nie jestem wolna od własnych kulturowych uwarunkowań, które wpływają na moje postrzeganie i interpretacje. Kontakt z osobami z innych kultur skłania mnie do refleksji nad własną przynależnością kulturową nie tylko w wymiarze narodowościowym czy etnicznym, ale także płciowym, regionalnym, zawodowym i innych. Kim jestem jako Europejka, Polka, kobieta, psychoterapeutka, gestaltystka, osoba z małego miasta, mieszkanka Warszawy, osoba o takim, a nie innym wykształceniu? Jak zmieniają się moje funkcje osobowości w zależności od pola, w którym się znajduje i tym, co spotykam na granicy kontaktu? Kto i kiedy staje się "swój", a kto "obcy"? Czy mam nieuświadomione uprzedzenia wobec osób z innych środowisk społecznych? Próba uczciwego przyjrzenia się swoim introjektom w kontakcie z innym jest nieodzownym procesem w pracy, zwłaszcza międzykulturowej. Szczególnie ważne i pomocne staje się tu tworzenie wspólne tworzenie znaczeń w “tu i teraz” relacji terapeutycznej.
Każde kolejne spotkanie z osobą z innym tłem kulturowym zmienia moją perspektywę prowadząc do przedefiniowania mojej lub chociaż wpuszczenia powietrza w miejsca, w które rzadko zaglądam. Uczę się nowych sposobów patrzenia na świat, a moje własne kulturowe założenia stają się bardziej widoczne. Wierzę, że ten ciągły proces dialogu i wzajemnego uczenia się jest esencją psychoterapii wrażliwej kulturowo i kluczem do budowania prawdziwego mostu między "ja" a "innym".
Bibliografia
● Hycner, Rich. „Tło dialogiczne, s. 52 wąska grań”. W: Terapia w dialogu. Od psychologii self do terapii Gestalt, red. Lynne Jacobs i Simone V. Ginsberg, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2020, s. 51-68.
● Jacobs, Lynne. „Egzystencjalna nieufność i zaufanie”. W: Terapia w dialogu. Od psychologii self do terapii Gestalt, red. Lynne Jacobs i Simone V. Ginsberg, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2020.
● Reck, M. The Gestalt of Multiculturalism: An Analysis of Gestalt Therapy Theory in Light of Ethnic Diversity with a Focus on Organismic Self-Regulation.
● Tosi, Silvia. [Historie w ruchu: Psychoterapia Gestalt z rodzinami migrantów.] Pobrane z: https://www.youtube.com/watch?v=CGJnStL5Rxk [Dostęp: 20.03.2025].
● Wheeler, Gordon. „Przyszłość self. Rozważania na temat kontaktu, rozwoju i podsystemów self u Paula Goodmana (rozdział 10)”. W: Polifonia współczesnych terapeutów gestalt, red. Jean-marie Robine.
● Wheeler, Gordon. [Culture, Self and Field: A Gestalt Guide to the Age of Compexity]
● [Nazwa konferencji: re-starting, re-thinking, re-connecting]. Materiały konferencyjne, Łódzka Szkoła Gestalt. Pobrane z: https://www.youtube.com/watch?v=m9aoRGICTDE&t=1424s [Dostęp: 1.04.2025].
● Bar Yoseph Levine, Talia, “The bridge - dialogues across cultures”. Gestalt Institute Press, Metairie, New Orleans, La. USA, 2005.
_edited.jpg)

